Home / Artykuł  / Tajna cecha dobrego lidera

Tajna cecha dobrego lidera

Często, kiedy podejmujemy jakiś wysiłek okazuje się, że to, co nam przychodzi z dużą trudnością, innej osobie nie sprawia żadnego kłopotu.

Zwłaszcza, kiedy zaczynamy nową aktywność możemy zaobserwować, że w grupie są osoby, które bardzo szybko się uczą, ale też takie, które muszą poświęcić zadaniu znacznie więcej czasu. Oczywiście, odpowiednia ilość pracy włożonej w nabycie nowej umiejętności sprawia, że z biegiem czasu stajemy się w niej biegli. Dlaczego jednak jedni uczą się nowych rzeczy szybciej, a inni znacznie wolniej?

Chodzi o indywidualne predyspozycje każdego z nas. Jeden ma zdolności, dzięki którym może zostać wybitnym pisarzem, a drugi genialnym matematykiem. Nie oznacza to jednak, że pisarz nie będzie w stanie zrobić tego, co matematyk. Oczywiście pisarz może spróbować swoich sił w dziedzinie matematyki, ale prawdopodobnie nie osiągnie takiej samej sprawności. I vice versa. Dlaczego więc mielibyśmy zakładać, że spełnienie wszystkich warunków, by zostać skutecznym przywódcą z misją wystarcza, aby rzeczywiście nim być? Ojciec Maciej Zięba, założyciel i prezes Instytutu Tertio Millennio. uważa, że dobry lider musi mieć wrodzony talent, a nawet więcej – nosić w sobie gen lidera.

Tę cechę Amerykanie nazywają „leadership” i wysoko ją cenią, a w Polsce raczej staramy się ją ukrywać. Ale to nie jest gen dominacji, gen do bycia szefem, prezesem czy dyrektorem, lecz gen uzdalniający do służenia wspólnocie tym swoim talentem organizatora i koordynatora. Niektórzy ludzie go posiadają, a niektórzy mają w mniejszym stopniu. Można takie umiejętności oszlifować, ale nie da się ich całkowicie wygenerować.
~o. Maciej Zięba

Posiadanie genu lidera, nazywanego przez ojca Macieja Ziębę Iskrą Bożą, niejako warunkuje nasze szanse na sprawdzenie się w roli przywódcy z misją. Osoba posiadająca „leadership” nie podejmuje działań dla poklasku, ani nie pragnie zrobić kariery kosztem innych. W swoich działaniach zawsze ma na uwadze dobro wspólne. Gen kształtuje jej charakter i warunkuje zachowania, dzięki którym łatwiej jej zostać skutecznym liderem. Osoby posiadające Iskrę Bożą nie dążą do zajmowania wysokich stanowisk i dyrygowania innymi ludźmi. Nie są to przełożeni, szefowie, dyrektorzy. To urodzeni przywódcy z misją, którzy potrafią pociągać za sobą tłumy, mobilizować i jednoczyć całe społeczności we wspólnym działaniu – z własnej chęci, a nie przymusu.

Oczywiście, sam gen również nie wystarcza i nie czyni dobrego lidera. Istotna jest także empatia, odpowiedzialność i pewna mądrość życiowa – umiejętność szerszego spojrzenia na otaczającą nas rzeczywistość, zaplanowania działania oraz przewidzenia jego skutków w przestrzeni społecznej. Kolejnymi ważkimi cechami, bez których „leadership” nie gwarantuje sukcesu, są rzetelność, konsekwencja, szczerość i uczciwość. Wszystko, co robimy, musimy robić w zaplanowany, przemyślany sposób, w zgodzie z naszymi przekonaniami. Nasze działania będą szczere tylko wtedy, kiedy sami będziemy skłonni do poświęceń, a korzyści będziemy czerpać nie tylko my, ale też osoby z naszego otoczenia.

Jeśli ktoś mówi „odłóżcie na chwilę wasze indywidualne ambicje, musimy zrobić coś ważnego wspólnie, solidarnie”, a zarazem sam pilnuje swoich pieniędzy i kariery, to ludzie natychmiast dostrzegają takie rzeczy.
~o. Maciej Zięba

Gen lidera z pewnością ułatwia bycie przywódcą z misją, jednak nie gwarantuje sukcesu. Wymaga ustawicznej pracy, jak każda umiejętność, którą chcemy rozwijać. Ponad to bez wypracowania w sobie dodatkowych cech, które stanową uzupełnienie genu, możemy go nigdy w sobie nie odkryć. Dlatego warto najpierw oszlifować inne cechy charakteru, angażować się w różne projekty. Być może okaże się, że jesteśmy urodzonymi liderami i nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy.

NO COMMENTS

POST A COMMENT